logo (47 kB)
KĄCIK SIENKIEWICZOWSKI,
czyli co słychać w Szkole Podstawowej im. Henryka Sienkiewicza w Końskowoli?
| listopad | | styczeń |
OJCOWIE NIEPODLEGŁOŚCI

W czwartek 8 listopada 2018 roku w naszej szkole odbyła się akcja pod hasłem „Ojcowie Niepodległości ’’. Pomysłodawcą całego projektu była pani Iwona Stefanek. Działania miały charakter edukacyjno-uroczystościowy. W tym celu dolny korytarz budynku gimnazjum nabrał odświętnego wyglądu. Został udekorowany w portrety twórców niepodległościowych. Towarzyszyły im obrazy ukazujące królów Polski.

W przedsięwzięcie zostało zaangażowanych kilku uczniów: Mikołaj Pilarski, Łukasz Salamandra, Michał Pytlak oraz Julia Polak. Chłopcy wcielili się w „ojców Niepodległości” – tych którzy w największym stopniu przyczynili się do odzyskania przez Polskę suwerenności. Byli to: Józef Piłsudski (Mikołaj), Roman Dmowski (Łukasz) i Ignacy Jan Paderewski (Michał. Po „opóźnionym przybyciu” Paderewskiego z USA, rozpoczęliśmy wywiad z panią redaktor (Julią), nagłośniony przez szkolny radiowęzeł. Gdy zakończyliśmy rozmowę o naszych planach, uczuciach i wizjach wolnej, nowopowstałej Polski, zorganizowaliśmy obchód po szkole wspólnie z klasą IV c, która specjalnie na tę okazję na lekcjach plastyki zrobiła polskie flagi.

W klasach witano nas owacjami, a w młodszych grupach nawet łzami. Na zakończenie uroczystości każdej klasie został przekazany test wiedzy o niepodległości. Konkurs wygrały klasy VIII a i VII b, które odpowiedziały na wszystkie pytania bezbłędnie. Uczniowie biorący udział w uroczystości zostali nagrodzeni ocenami i pochwałami, ale największą nagrodą było zdobycie większej świadomości na temat niepodległości naszej ojczyzny.

scenka_1 (40 kB)   scenka_1 (40 kB)   scenka_1 (40 kB)   scenka_1 (40 kB)  

Mikołaj Pilarski kl. VIII A

OETYCKI APEL PAMIĘCI „…o NIEPODLEGŁĄ”

Dopełnieniem naszego świętowania stulecia niepodległości Polski był udział w corocznym konkursie recytatorskim Poetycki Apel Pamięci „…o Niepodległą” który odbywał się już po raz XII pod patronatem Wójta Gminy Kurów. Wzięło w nim udział 55 recytatorów z powiatu puławskiego. Jesteśmy dumni z naszych uczniów, gdyż w grupie starszej - uczniów klas VII i VIII nasza uczennica Agnieszka Suszek zajęła I miejsce, a Julia Polak znalazła się na miejscu III. Z kolei w grupie gimnazjalistów na laur zwycięstwa zasłużył Radosław Pielecha z klasy III a. Zwycięzcom gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.

Agnieszka Smęt- Bartuzi oraz Agnieszka Franczak-Pać

WYJAZD KLAS CZWARTYCH NA SPEKTAKL „TAJEMNICZY OGRÓD”

Był mroźny, wtorkowy poranek – 20 listopada 2018 r., kiedy wraz z klasami IV a, IV c i IV d wybraliśmy się na wycieczkę do Lublina na spektakl pt. „Tajemniczy ogród”. Wycieczka rozpoczęła się o godz. 8.00. Po około godzinie znaleźliśmy się na miejscu. Wszyscy wysiedli z autokarów i weszli do Centrum Kongresowego Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Zasiedliśmy na miejscach i po paru minutach zaczął się spektakl. Z ogromnym zaciekawieniem oglądałam i słuchałam wszystkiego, co działo się na scenie. Główną bohaterką była dziewięcioletnia dziewczynka o imieniu Mery, która przyjechała z Indii, ponieważ zmarli jej rodzice. Dziewczynka na początku była bardzo rozpieszczona, samolubna, cierpiała z powodu utraty rodziców. W posiadłości wuja nie mogła się odnaleźć. Dom był bardzo duży, otoczony ogrodem, do którego nikt nie miał wstępu. W domu wuja Mery poznała sympatyczną służącą, z którą się zaprzyjaźniła. Po pewnym czasie udało jej się znaleźć klucz do ogrodu. Poznała też swojego ciotecznego brata, który był chory. Ojciec chłopca obarczał go winą za to, że zmarła jego matka, którą bardzo kochał. Chłopiec był chorowity i ojciec bał się, że on również umrze. Nie umiał okazać dziecku miłości. Najczęściej chłopiec przebywał w łóżku i był przekonany, że umrze. Pod wpływem Mery i wizyt w ogrodzie stał się weselszy i nabrał sił do życia. Chciał pokazać ojcu, że nie jest chory i umie chodzić. Kiedy tata zobaczył go chodzącego, uświadomił sobie wielką miłość do syna. Była to zasługa Mery.

Bardzo podobał mi się spektakl i postacie w nim grające. Szczególnie zaś dziewczynka, która przywróciła radość życia choremu kuzynowi. W drodze powrotnej zajechaliśmy do McDonalda i zjedliśmy pyszną przekąskę. Był to dzień niezapomnianych wrażeń. Z chęcią powtórzyłabym tę wycieczkę raz jeszcze.

Amelia Borzęcka, kl. IV b

Aktorzy bardzo ciekawie zagrali niesamowitą opowieść o dziewczynce, która przeprowadziła się do wuja po śmierci rodziców. W jego posiadłości odkryła ogród, któremu przywróciła życie. Poświęciła temu wiele czasu i pracy. Dziewczynka posadziła nowe kwiatu i rośliny, dzięki którym ogród stał się piękny. Najbardziej podobał mi się fragment, gdy do ogrodu zabrała chorego chłopca. W tym magicznym miejscu chłopiec wracał do zdrowia. Spektakl był bardzo ciekawy i wzruszający.

Wiktoria Szmit, kl. IV b

W spektaklu brali udział świetni aktorzy, a historia, którą nam pokazali, była bardzo ciekawa. Szczególnie zainteresowała mnie postać głównej bohaterki – Mery - osoba bardzo sympatyczna i dobra. Aktorka, która grała tę rolę, bardzo dobrze się w nią wczuła. Spektakl wzruszał i bawił. Przedstawienie bardzo mi się podobało. Myślę, że warto było wybrać się na tę wycieczkę, a lekturę „Tajemniczy ogród” będę czytać z jeszcze większą przyjemnością.

Paulina Gębal, kl. IV b

Sala, w której byliśmy, zrobiła na mnie ogromne wrażenie, a przedstawienie jeszcze większe. Spektakl opowiadał o dziewczynce – Mery Lennox, która po śmierci rodziców przyjeżdża do posiadłości swojego wuja w Anglii. Jej ciekawość świata sprawia, że udaje jej się zdobyć klucz do tajemniczego ogrodu, który od lat jest zamknięty. Dziewczynka wyczuwa w domu skrywaną tajemnicę, obserwuje mieszkańców, słyszy różne głosy, płacz i krzyki. Kiedy nikt nie chce jej wyjawić prawdy, postanawia sama dowiedzieć się wszystkiego. Bardzo podobała mi się scenografia i stroje aktorów.

Maja Michaluk, kl. IV b

ÓMOKLASIŚCI Z WIZYTĄ W TEATRZE MUZYCZNYM „ROMA”

Teatr jest miejscem szczególnym. Coraz więcej osób decyduje się spędzić wolny czas właśnie tam. 21 listopada razem z koleżankami i kolegami z klasy VIII a oraz VIII b obejrzałam musical „Piloci” w Teatrze Muzycznym „Roma” w Warszawie. Spektakl w reżyserii Wojciecha Kępczyńskiego zrobił na mnie ogromne wrażenie.

W początkowej scenie widzimy chłopca przebranego za pilota, który gra w grę komputerową. Po chwili przenosimy się do Warszawy i cofamy do 1939 roku. Głównymi bohaterami jest para brutalnie rozdzielona przez wojnę. Nina, w którą wcieliła się Edyta Krzemień, jest aktorką i piosenkarką w warszawskim teatrze. Janek, którego gra Paweł Mielewczyk, jest polskim pilotem brytyjskiego lotnictwa wojskowego. W pewnym momencie Janek oświadcza się Ninie na warszawskim rynku. Niestety ten wspaniały czas przerywa wybuch wojny. W akcie tym poznajemy również prezesa teatru, w którym pracowała Nina, w jego rolę wciela się Jan Bzdawka. W czasie wojny Nina pozostaje w Warszawie. Jej znajomi pracują w konspiracji, organizują akcje przeciwko Niemcom. Kobieta zostaje poproszona, aby spotykać się z pułkownikiem Luftwaffe po to, aby wyciągnąć od niego informacje na temat planowanych ruchów niemieckich wojsk. Pozostałych pilotów, kolegów Janka, bliżej poznajemy podczas lekcji angielskiego i udziału w potańcówkach. Mężczyźni walczą w polskich dywizjonach podczas bitwy o Anglię. Rolę Franka gra Paweł Kubat, w Maksa wciela się Piotr Piksa, a w Stefana - Piotr Janusz. Warto tutaj wspomnieć o mundurach pilotów, dzięki którym wyglądają oni jak prawdziwi bohaterowie. Nad ich wiarygodnością pracował Andrzej Szenajch. Polacy odnoszą ogromne sukcesy w bitwie o Anglię, jednak na koniec jednej ze scen pokazano rozbicie samolotu, któremu towarzyszył wybuch i gorący podmuch ognia. Zrobiło to naprawdę ogromne wrażenie na widzach. Był to efekt pracy Tomasza Pałacza. Kolejny akt rozpoczyna się na posesji Lorda Stanforda (Jakub Szydłowski), gdzie znajduje się Jan po katastrofie swojego samolotu. Mężczyzną zaopiekowała się Alice, czyli Basia Gąsienica Giewont, która zakochała się w Janku. W scenie tej widzimy wyśmienitą replikę samolotu oraz samochodu, którym Alice odwozi Janka na lotnisko. W tym samym czasie jesteśmy świadkiem działalności konspiracyjnej Niny i jej wyjazdu do Francji wraz z niemieckim pułkownikiem. W zakończeniu główni bohaterowie spotykają się ze sobą, ale niestety Janek umiera.

Obsada „Pilotów” jest bardzo dobrze dobrana. Artyści doskonale odnaleźli się zarówno w scenach poważnych, jak i w tych zabawnych. Trzeba pochwalić ich nie tylko za talenty aktorskie, ale również za talenty muzyczne. Doskonale poradzili sobie z utworami takimi jak: „Rowerowe love”, „Pan Hurricane" czy wzruszające „Nie obiecuj nic". Teksty do wszystkich tych utworów napisał Michał Wojnarowski, a aranżacje i muzyka, która na długo pozostaje w pamięci, to dzieło Jakuba i Dawida Lubowiczów. W przedstawieniu sięgnięto po najnowocześniejsze rozwiązania. Ogromne ekrany, które poruszały się po scenie, były idealnie wkomponowane w to, co akurat w tym momencie odgrywali aktorzy. Poziom animacji i efektów specjalnych jest na bardzo wysokim, światowym poziomie.

Rewelacyjnie pokazana jest scena bombardowania Warszawy, dzięki której możemy odczuć, jak straszna była wojna. Są to efekty ciężkiej i profesjonalnej pracy Kamila Pohla oraz Jeremiego Brodnickiego. Warto także pochwalić Dorotę Kołodyńską za przygotowanie prawie pięciuset kostiumów, które doskonale pasują do czasu, w którym osadzony został spektakl. Ze strojami świetnie współgrają fryzury zrobione przez Jagę Hupało oraz makijaże aktorów wykonane przez Sergiusza Osmańskiego. Nie należy zapominać o innych profesjonalnych twórcach, którzy wykonali ogrom prac i bez nich spektakl by się nie odbył. Byli nimi: Sebastian Gonciarz (scenariusze walk powietrznych), Jakub Lubowicz (kierownictwo muzyczne), Agnieszka Brańska (choreografia), Marc Heinz (reżyseria światła) oraz Jan Kluszewski (reżyseria dźwięku).

Możemy zauważyć, że wszyscy aktorzy, twórcy oraz realizatorzy działali z pasją. Spektakl „Piloci” to zdecydowanie „odlot”. Jest on bardzo nowoczesny, mimo że opowiada o czasach odległych. Z pewnością produkcja kosztowała bardzo dużo, ale pieniądze nie zostały zmarnowane. Naprawdę warto wybrać się na takie przedstawienie!

Aleksandra Chmielewska z kl. VIII a


Szkoła Podstawowa im. Henryka Sienkiewicza w Końskowoli
2001-2018